10 kwi 2016

WE ARE NOT ALL THE SAME

Nawet nie chcę wiedzieć jak bardzo się na mnie zawiedliście. Ale z tego co widzę, to nie tylko u mnie jest źle z systematycznością. Rok 2016 to dla mnie rok pełen zmian. Szukam siebie. Błądzę, nie umiejąc znaleźć tego, czego tak naprawdę pragnę. Czas to nie wszystko. Potrzeba mi jakiegoś znaku, który nakieruje mnie na odpowiednią drogę. Mam wrażenie, że się zmieniam, a tym samym całe moje życie. Szukam tego CZEGOŚ.   
Ludzie popełniają błędy. Tak było, jest i pozostanie. Bez wyjątku. Jednak przez nasze błędy bogacimy własne doświadczenie życiowe i próbujemy nie popełniać dwa razy tych samych pomyłek. Każdy z nas jest inny- nie tylko ze względu na inność materiału genetycznego. Nikt z nas nie jest taki sam, nawet jeśli łączy nas ta sama ojczyzna, kultura, historia, rasa, religia. Błędem w ludzkiej egzystencji jest dopasowywanie każdego do tej samej kategorii. Uogólniamy ludzi. Żadna spotkana przez nas osoba nigdy nie będzie osobą, którą spotkaliśmy w przeszłości. Każdy człowiek ma w sobie coś innego i uczy nas wielu przeróżnych rzeczy. W jakimś stopniu zmienia nasze życie, naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Człowiek to najcenniejsza lekcja naszego życia. Stanowi pewną część, inną część, która jest złożona z miliona wspomnień. To niesamowite, że każda, nawet przypadkowo spotkana osoba, wpływa na bieg naszego życia. Zmiany- czasem okazują się wskazane. Dzięki nim wydostajemy się z labiryntu, przez który błądziliśmy. Warto zatrzymać się na moment w miejscu. Pomyśleć nad tym, co takiego szczególnego się w naszym życiu wydarzyło. Uświadomić sobie, czego oczekujemy od nas samych.
I po prostu to zrobić.
 koronkowy top- klik | koszula- h&m | szalik- shein | spodnie- lumpeks
 

6 mar 2016

W OCZEKIWANIU NA

Jest czwarta w nocy, a ja odliczam dni do obozu zimowego na który wyjeżdżam już jutro na cały tydzień. Z jednej strony nie mogę się doczekać, to chyba oczywiste. Z drugiej strony ogarnia mnie strach i przygnębienie, ale to u mnie raczej normalne. W każdym razie, nie chciałam Was zostawiać z pustymi rękoma, więc przygotowałam dwie stylizacje, po części z okazji dnia kobiet, a po części z powodu zbliżającej się wiosny, którą czuć już w powietrzu. Akurat kiedy temperatury są powyżej 10 stopni, ja jadę na obóz narciarski. Mam nadzieję, że chociaż kilka razy założę na nogi snowboard. Aczkolwiek w górach minusowe temperatury i śnieg utrzymują się dłużej niż w miastach, więc mam cichą nadzieję, że coś z tego wyjdzie. 
Co się u mnie działo przez ten czas? Miałam calutkie dwa tygodnie ferii tylko dla siebie. Dzień w dzień powtarzałam sobie, że "jutro siądę do nauki"- oczywiście skończyło się to na przedostatnim dniu ferii. Mimo to bardzo się cieszę, bo wykorzystałam ferie w stu procentach i starałam się robić wszystko to, na co nie mam czasu na tygodniu. Oczywiście zabrakło tutaj robienia zdjęć i pisania postów, ale musiałam nazbierać sił na nowe pomysły. Jakoś blogowanie ostatnimi razy wychodzi mi coraz gorzej- moja systematyczność zrównała się do poziomu zerowego. Będę próbowała to zmienić, chociażby poprzez częstsze robienie zdjęć, bo z tym u mnie jest najgorzej. Mam nadzieję, że wiosna zmotywuje mnie do działania.
sukienka,buty- hm | kurtka- klik | torba- klik | kapelusz- klik | biżuteria- klik
 płaszcz-klik |  koszula- klik | spodenki- klik | szal- klik | torebka- klik | botki- klik | biżuteria- klik

12 lut 2016

2 POMYSŁY NA WALENTYNKOWY DESER

Dla niektórych najgorsze, dla innych najlepsze święto w całym roku kalendarzowym- walentynki. Jeśli macie swoją drugą połówkę, to zdecydowanie najlepszym prezentem będzie wykonanie czegoś samemu. Dzisiaj pokażę Wam dwa przepisy, aby ten dzień stał się bardziej szczęśliwy i romantyczny (miłość do jedzenia również się liczy, prawda?)
MINI TARTY SERNIKOWE Z MUSEM MALINOWYM
Składniki na ok. 7 tartaletek

Masa serowa:
  • 500g twarogu zmielonego trzykrotnie
  • pół szklanki śmietany 36%
  • 2 jajka
  • pół szklanki białego cukru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka ulubionego aromatu
Sos malinowy:
  • 170g malin (użyłam mrożonych)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
Wszystkie składniki na masę serową zmiksować, tylko do połączenia się składników. Masę wylać na formy do tartaletek. W małym garnku umieścić maliny, cukier i sok z cytryny. Podgrzewać na małym ogniu, do powstania sporej ilości soku. Przetrzeć przez sitko, by pozbyć się pestek. Dodać skrobię ziemniaczaną i mieszać do momentu pozbycia się grudek.Wyciskać lub delikatnie nakładać łyżką sos malinowy w postaci drobnych kółek (kropek). Przeciągnąć wykałaczką przez środek kropek , tak aby powstały drobne serca. Piec w kąpieli wodnej* przez około 30minut w temperaturze 160 stopni.

* W tym przypadku, zamiast klasycznej kąpieli wodnej, szerokie naczynie wypełnione wodą (może być forma do pieczenia) ustawić w piekarniku na najniższym poziomie. Piętro wyżej ustawić serniczki. Dzięki tej metodzie sernik nie pęka oraz ma jednolity kolor. Jest to najważniejszy punkt, którego nie można pomijać.


Te pralinki podbiły serca wszystkich. Faza na nie zaczęła się jakiś czas temu, kiedy moja koleżanka zrobiła je po raz pierwszy. Od tamtego momentu powstawały nowe, coraz to lepsze wersje. Tak więc tym razem przyszła kolej na mnie. Smak jest nie do opisania. Wszystko idealnie razem współgra. Jeśli nie jesteście miłośnikami białej czekolady- użyjcie innej. Z moich "obserwacji smakowych" wynika, że najlepiej spisuje się czekolada karmelowa z Wedla. Ale biała również spisuje się rewelacyjnie. Jeśli nie macie żadnego prezentu dla drugiej połówki- te pralinki będą lepsze niż bon na 1000zł, daję słowo.

BANANOWE PRALINKI KARMELOWE
Składniki na ok. 18 pralinek
  • 250g herbatników maślanych
  • duża łyżka masy krówkowej
  • banan
  • 2 białe czekolady
Herbatniki włożyć do woreczka i szczelnie zamknąć (można zostawić kilka sztuk, dla ozdoby). Rozdrobnić na pył za pomocą wałka. Do pokruszonych ciasteczek dodać banana i masę krówkową. Dokładnie wymieszać. Wstawić na 15 min do lodówki. Po tym czasie formować kulki (sposób Patrycji: delikatnie zwilżyć dłonie wodą- dużo łatwiej się formuje). Gotowe kulki włożyć na około 20min do lodówki. Następnie obtaczać je w roztopionej czekoladzie. Ozdabiać pokruszonymi ciasteczkami i masą krówkową (można wyciskać z pomocą woreczka z odciętym końcem).




10 lut 2016

SIEDEMNAŚCIE

Po dłuższych przerwach zawsze trudno jest zacząć. Nie wiedząc od czego rozpocząć, dochodzi się do wniosku, że nic nowego w naszym życiu się nie wydarzyło. Choć wydarzyło się. I to sporo. Chociażby jeden mały drobiazg- kolejny rok na karku. Siedemnaście lat z punktu widzenia innych może wydawać się nie wiadomo jak wielką liczbą. Wbrew pozorom, czy ma się trzynaście, czy siedemnaście lat- wciąż czuje się jakby te kilka lat nie robiło żadnej różnicy. Wciąż jestem tą małą dziewczynką, która x lat temu w wakacje, tak dla zabawy, postanowiła założyć bloga, kompromitując siebie coraz to nowszymi wpisami ze zdjęciami. Wciąż tą, która ma swoje małe problemy, słabości. Wciąż tym małym dzieckiem, które od życia oczekuje gwiazdki z nieba.
Tym samym człowiekiem, z nieco większym doświadczeniem życiowym.


koszula- klik (dziękuję za kliknięcia :*)

16 sty 2016

ULUBIEŃCY & NOWOŚCI

Od ostatnich wrześniowych ulubieńców uzbierało mi się kilka perełek, nie tylko kosmetyków, ale również przeróżnych dodatków i gadżetów. Dzisiaj podzielę się z Wami krótką opinią na ich temat.
 Puder idealny? To możliwe! Odcień 001 (transparent) odpowiadać będzie każdemu, idealnie wtapia się w skórę, nie zmieniając jej koloru, jednocześnie utrzymując przez długi czas mat na skórze. Cena jest jak najbardziej trafna, jeśli chodzi o ten puder. Ja go kupiłam w trakcie przecen w Rossmanie, więc jego cena to były po prostu grosze. O rozświetlaczu z firmy Wibo również było głośno. Ponoć jest całkiem zbliżony do kultowej Mary Lou marki The Balm, jednak nigdy nie miałam z nią styczności. Natomiast Diamond Illuminator ma przepiękny złoty odcień, ja używam go również jako cień do powiek, który również w tym wydaniu spisuje się fenomenalnie. Produkt, którego nie wymieniłabym na żaden inny to paletka do brwi z firmy Catrice. Posiada ona dwa odcienie- jeden jasny, drugi ciemny, o chłodnym odcieniu, absolutnie nie wpadającym w rudość. W paletce są również załączone pędzelek do aplikowania cieni oraz szczoteczka. Wszystko to zamknięte w pudełeczku z lusterkiem w bardzo dobrej cenie (ok. 17zł). To zdecydowanie mój must have! Pomadka matowa z firmy Bourjois, wyglądająca z początku na tandetny błyszczyk, to kolejna niezastąpiona rzecz w kosmetyczce każdej kobiety. Za sprawą jej dość specyficznej budowy, można bardzo dokładnie zaaplikować pomadkę na usta. Początkowo może się wydawać bardzo mazista i lepka, jednak po chwili "zastyga" na ustach, dając efekt matu. Nie musimy mieć obaw, że "przemieści" się ona w ciągu dnia. Jedynym jej minusem jest cena, która jest dość wysoka. Mi udało się ją upolować na przecenach w Rossmanie, więc za 25zł naprawdę warto zaopatrzyć się w taki produkt do ust. Pomadka z Rimmela skusiła mnie głównie za sprawą przepięknego opakowania, jednak po jej przetestowaniu, nie mogę nic złego na jej temat powiedzieć. Również warta polecenia!
Perfumy Cerruti 1881 to dość charakterystyczny kobiecy zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. Świeżość i elegancja najlepiej opisują ten zapach. Są bardzo wydajne- jeden "psik" wystarczy na cały dzień. Jeśli szukacie czegoś oryginalnego i intensywnego, ten zapach jak najbardziej spełni wasze oczekiwania.
Kolejne etui, tym razem z firmy etuo.pl , tworzone dla różnych modeli telefonów. Są silikonowe, więc idealnie dopasowują się do kształtu telefonu. Wszystkie wycięcia na aparat,głośnik i słuchawki do idealnie dopasowane. Jeśli natomiast gotowe wzory nie spełniają Waszych oczekiwań, jest możliwość stworzenia własnego etui, wgrywając swoją grafikę. Chciałam również wspomnieć o bardzo dobrym  i szybkim kontakcie z firmą. Moje wzory możecie znaleźć tutaj: etui na Iphona 5s oraz na Samsunga Galaxy s3 .
Moja miłość do sklepu Tiger wzrosła w momencie, gdy dowiedziałam się, że nie muszę przejeżdżać całej Polski. Powstał sklep bardzo blisko mojego miasta, więc obawiam się, że mój portfel może drastycznie schudnąć haha. Na zdjęciu widzicie tylko małą część moich rzeczy zakupionych właśnie w tym sklepie. Te dziwne tekturki z napisem HOT! to nic innego, jak osłonki na kubek. Naprawdę, bardzo przydatna rzecz, szczególnie wtedy, gdy nie chcę sobie zwęglić ręki przenosząc kubek (bez ucha)z wrzątkiem z kuchni do pokoju. Złote słomki to świetny rekwizyt do wielu zdjęć, chociażby dzisiejszych. Pudełeczko z czerwonymi elementami to stempelek do wyciskania na ciasteczkach różnych napisów, które sami możemy stworzyć. Jak dla mnie rewelacja- dzięki nim możemy zrobić ciasteczka ze specjalną dedykacją dla przyjaciół. Można stworzyć każdy napis, z wyjątkiem tych zawierających polskie znaki. Tiger to po prostu życie, nie mogę się doczekać nowych produktów. Jeśli macie w pobliżu ten sklep, to koniecznie się do niego wybierzcie!

spodnie | futerko | buty | kapelusz | sweter | torebka | bransoletka 1,
O ile sama nienawidzę, kiedy na innych blogach robi się rzekome "konkursy" na wbicie wyświetleń na chińskie stronki, o tyle tym razem muszę Was poprosić o pomoc. Jeśli ktoś chciałby mi pomóc- klik w powyższe linki. Dziękuję za pomoc :*

12 sty 2016

BABY, IT'S COLD OUTSIDE

Pierwszy semestr oraz porządny śnieg i mróz za nami. O ile kiedyś kochałam zimę, o tyle w tym roku chcę, żeby jak najszybiej się skończyła. Wydawać by się mogło, że dzisiejsza stylizacja (ugh nienawidzę tego słowa..) jest bardzo ciepła, to są tylko pozory. Założę się, że nawet jesienią czy wczesną wiosną było by mi w niej zbyt zimno. Jednak nie zmienia to faktu, że trzeba się w zimę trochę poświęcać, żeby wyglądać jak człowiek. 
Jednym z moich postanowień noworocznych było wzięcie się za fotografie i bloga. Chcę dużo częściej piec, robić zdjęcia, fotografować innych. A to co uda mi się sfotografować- wstawiać na bloga. Mam nadzieję, że czas, a właściwie jego brak, nie będzie moją przeszkodą. Chciałabym również wiedzieć, czego wy oczekujecie ode mnie w nowym roku i poznać wasze zdanie na ten temat w komentarzach. Jedyne co moge z mojej strony obiecać to to, że będę się starać ponad wszystko, by posty były dopracowane i jak to tylko możliwe częste. Mam nadzieję, że mi się to uda :)



płaszcz- bershka | koszula- ? | spodnie- bershka | szalik- shein (dziękuję za kliknięcia :*) | buty- bershka | torebka- sh

29 gru 2015

2016 PLEASE BE GOOD

Jeszcze nigdy w życiu nie miałam aż tak dużej przerwy od internetu. Niestety nie miałam na to wpływu. Przez niecały miesiąc musiałam sobie radzić bez internetu i jedynym darmowym łączem było to w szkole (jedyny plus chodzenia do szkoły). Tak bardzo źle czuję się z tym, że nie dałam rady nawet Wam złożyć świątecznych życzeń, ale musicie mi to wybaczyć. Zresztą wiecie sami, jaki to jest okres w szkole, kiedy każdy nauczyciel przypomina sobie, że nie ma wystarczająco ocen i wszystko trzeba napisać natychmiast. Ale zakończenie semestru zbliża się wielkimi krokami, natomiast marzenia o pozytywnej średniej mijają się z oczekiwaniami. Tak samo, dużym uniedogodnieniem było tegoroczne ustanowienie wigilii szkolnej praktycznie dzień przed wigilią. Upieczenie kilku ciast, przyrządzenie wielu ryb, surówek i zrobienie pierogów w ciągu jednego dnia wydawało się awykonalne- a jednak możliwe do zrealizowania. Tak samo z choinką, która również była na ostatnią chwilę. 

Natomiast Nowy Rok 2016 zbliża się wielkimi krokami. Nie wiem, czy dam radę jeszcze do Was zajrzeć w Starym Roku, ale na chwilę obecną pragnę Wam życzyć: cierpliwości w codziennych problemach, wiary w siebie, abyście zawsze zmierzali do celu i spełniali marzenia, nie zważając na opinię innych i doceniali życie takim jakim zostaliście obdarzeni, miłości, ale tylko tej prawdziwej, abyście potrafili radzić sobie z własnymi problemami i aby w Nowym Roku 2016 spełniły się Wasze najśmielsze życzenia! 


Mój Hagrid (burza loków) zobowiązuje do czapki z Gryffindora haha

Do zobaczenia w 2016!